Miesiąc: luty 2019

Agresywny pacjent na oddziale

Kochani, dziś autentyczna historia, trochę jak z horroru, która wydarzyła się kilka lat temu na oddziale neurologii. Nie bez powodu wybrałam zdjęcie z gaśnicą na pierwszym planie. Będzie ona miała kluczowe znaczenie w historii, którą chce Wam opisać. Otóż pewnego dnia na oddział neurologii został przyjęty pacjent z napadami padaczkowymi, w przebiegu choroby alkoholowej. Był …

Agresywny pacjent na oddziale Czytaj więcej »

Czerniak opis przypadku

Cześć! 🙂 Dziś chcę Wam opisać historię młodej kobiety, która pracowała zawodowo (była przedszkolanką), wychowywała dwójkę dzieci, czuła się dobrze, ale nie miała czasu myśleć o sobie i zaniedbała swoje zdrowie. Pewnego dnia zgłosiła się do szpitala, bo zaczęła ją boleć głowa. Co z tego wyniknęło? Przeczytajcie sami. Bóle głowy i napad padaczkowy pierwszymi objawami …

Czerniak opis przypadku Czytaj więcej »

Zebranie kliniczne

Dziś zapraszam do lektury wspomnień, jak to w pamiętniku 🙂 Wspomnienia odległe, z czasów mojej pracy w Klinice Neurologii Śląskiej Akademii Medycznej (obecnie Uniwersytet Medyczny). Wspomnienie dotyczy zebrania klinicznego, które miała poprowadzić nowa osoba w naszym zespole. Zależało jej więc na tym, aby dobrze się zaprezentować. Omawiany na zebraniu pacjent postanowił zrobić jednak psikusa… A …

Zebranie kliniczne Czytaj więcej »

Rzekomy guz mózgu (pseudotumor cerebri – PTC), czyli zespół wzmożonego ciśnienia śródczaszkowego.

Objawy rzekomego guza mózgu są skutkiem wzmożonego ciśnienia śródczaszkowego, mimo że w badaniach obrazowych (tomografia i rezonans głowy) nie ma zmian, a skład płynu mózgowo-rdzeniowego również jest prawidłowy, natomiast jego ciśnienie jest wzmożone (powyżej 250 mm H2O). Objawy są takie, jakie towarzyszą guzowi mózgu (stąd dawna nazwa „rzekomy guz mózgu”). Przyczyna podwyższonego ciśnienia śródczaszkowego może …

Rzekomy guz mózgu (pseudotumor cerebri – PTC), czyli zespół wzmożonego ciśnienia śródczaszkowego. Czytaj więcej »

Skok z okna

Zdarzenie miało miejsce w pierwszym miesiącu mojej pracy w szpitalu miejskim. Oddział, który objęłam, był duży, miał wówczas 45 łóżek. Nie miał jednak wydzielonego, samodzielnego lekarza, pełniącego na nim dyżur. W godzinach popołudniowych i nocnych pacjentami zajmowali się lekarze interniści. Odbywały się wtedy tak zwane dyżury łączone. Na oddziale neurologii dyżur pełnił lekarz internista, który …

Skok z okna Czytaj więcej »