KRYNICA ZDRÓJ to jedno z piękniejszych polskich uzdrowisk.
Rozsławione przez Nikifora Krynickiego (1895-1968), łemkowskiego malarza, Jana Kiepurę (16.05 1902-15.08.1966), oraz Bogusława Kaczyńskiego (2.05.1942-21.01.2016), honorowego Obywatela Miasta, których duch jest w Krynicy cały czas obecny.
Pobyt w Krynicy to zawsze dla mnie pobyt sentymentalny, gdyż jeździłam tu jako dziecko wielokrotnie w czasie wakacji z Rodzicami.
Przebywaliśmy wtedy w domu wczasowym “Pan Tadeusz”- był to dom Narodowego Banku Polskiego.
Pamiętam Nikifora, malującego swoje obrazki, plującego na pędzel i siedzącego na murku w okolicy basenu, słynnej Partii, sprzedającego je za drobne sumy.
Obrazki prymitywne, bo był przedstawicielem sztuki natywnej, ale obecnie mające dużą wartość i cieszę się bo Rodzice kupili jeden z nich (Rynek krakowski i Sukiennice).
Nikifor doczekał się swojego Pomnika i Muzeum, które zwiedza bardzo wiele osób.
Tego roku też kilka majowych dni spędziłam w Krynicy.
Tym razem zatrzymałam się w hotelu “Prezydent`’, w samym centrum Krynicy, na zboczu Góry Parkowej.
To hotel który powstał dzięki Prezydentowi RP Ignacemu Mościckiemu, który zauroczył się tym miejscem w roku 1931 i wnet rozpoczęto tu budowę willi prezydenckiej.
Przebywało w niej wielu znamienitych gości, też Marszałek Józef Piłsudski.
W roku 2008 po przebudowie i rozbudowie powstał nowy krynicki hotel ”Prezydent.”
Dnia 15 05, z okazji rocznicy urodzin Kiepury, w Domu Zdrojowych odbywał się Koncert poświęcony Jego pamięci.
Bardzo chciałam być na tym koncercie, ale bilety dawno zostały wyprzedane.
Tylko dzięki pomocy i zaangażowaniu Pani z recepcji hotelowej, za co bardzo dziękuję, udało się nam zobaczyć ten piękny koncert.
Po koncercie władze Miasta z zebranymi na koncercie osobami udały się pod pomnik Jana Kiepury, gdzie złożono wieniec.
Bogusław Kaczyński (2.05.1942-21.01.2016) współtworzył (od 1986 roku) w Krynicy coroczne Festiwale Muzyki J. Kiepury.
Ławeczka z Jego postacią znajduje się w centrum miasta.
Kolejnego dnia udałam się na Górę Parkową (1114 m npm), pieszo, mimo iż kolejka już po remoncie była czynna.
Pogoda dopisała i nawet można było przez chwilę poopalać się w słońcu.
Po południu relaks w basenie hotelowym dopełnił całości.
Kolejnego dnia wycieczka na Wieżę Widokową w Słowtina Arena– oczywiście pieszo.
Słotwina Arena to miejsce powstało ok 40 lat temu, latem to miejsce tras spacerowych i rowerowych a zimą narciarskie.
To piękny spacer, początkowo ulicą Zieloną, potem szlakiem w lasach.
Wieża Widokowa to pierwsza w Polsce tasa w koronach drzewo unikatowej drewnianej konstrukcji z pięknymi widokami w cztery strony świata.
Spacer powrotny i powrót do hotelu również pieszo to 20 000 kroków!.
Kolejny dzień to spacer po Depaku, pijalnie wód, które pamiętam z dzieciństwa, czyli Główna Pijalnia, w obecnym kształcie od 1971 roku i bardzo klimatyczna Pijalnia wód Jan i Józef w Alei Nikifora.
Piękne miejsce w okolicy dolnej stacji kolejki linowej. które nie zmieniło się i jest takie jak je zapamiętałam.
I koniecznie odwiedziny Fontanny z cyklicznymi koncertami tańczącej wody w rytm muzyki.
Kilkudniowy pobyt był bardzo urozmaicony, w wieloma wspomnieniami więc sentymentalny. Pozostało jeszcze odwiedzić Cichy Kącik, ale to następnym razem.
Z pewnością w przyszłym roku będę chciała tu wrócić..